pod lupą

Tonąca Ofeliaw londyńskiej wannie

Ciekawe, o czym myślała pozująca malarzowi Lizzie, gdy zgasły lampy ogrzewające wannę, a woda robiła się coraz chłodniejsza. Pewnie nie o tym, że wkrótce odbije się to na jej słabym zdrowiu.

Może podziwiała pracującego Millaisa, który pochłonięty malowaniem nawet nie zauważył marznącej modelki, i marzyła o własnej artystycznej karierze? Kto wie.

Image